Idąc ulicą Dworcową w stronę Kleszczówki, mijamy tory kolejowe i kawałek dalej, obok supermarketu, skręcamy w drogę w lewo. Kilkanaście metrów i stajemy przed ogrodzonym białym murem terenem. To najstarszy cmentarz na terenie Żor.

Po drugiej wojnie światowej zanikła w Żorach społeczność żydowska. A jeszcze w połowie XIX wieku co dziesiąty żorzanin był Żydem. Zanikają i niszczeją również pamiątki po tych mieszkańcach miasta. Jednym z nich jest cmentarz.

Co teraz?

Co zobaczyć możemy na tym miejscu? W pierwszym odruchu ogrodzony teren sprawia wrażenie pozostawionego bez opieki ogrodu lub parku. Wysoka nieskoszona trawa, drzewa, cisza, spokój. Trudno dostrzec alejki, którymi jeszcze w okresie międzywojennym wędrowały osoby przybywające tutaj. Pomiędzy drzewami zauważyć można płyty z piaskowca - macewy. Niektóre z nich leżą na ziemi, część z nich jest przechylona, inne zachowują swoją pierwotną postawę. Są na nich inskrypcje w języku hebrajskim. Część z nich jest już nieczytelna, choć i tak owe „czytelne” są dla nas tylko oryginalnymi ornamentami. Na górze niektórych płyt odnaleźć można małe płaskorzeźby (akroteniony), takie jak dłonie w geście błogosławieństwa.

Co kiedyś?

Żorscy żydzi chowani byli długo na cmentarzu w Mikołowie. Gmina szukała jednak miejsca na własnym terenie. Znalazł je i zakupił Aron Bloch, dlatego od 1814 roku pochówek odbywał się w Żorach. Pierwszą osobą pochowaną w tym roku była młoda kobieta o imieniu Guttel, ostatni odnotowany pochówek z 1936 roku, związany był z samobójstwem kanoniera Wolfa Nuchyma Erlicha.

Już w roku założenia pojawiły się pierwsze płyty nagrobne zwane macewami (pionowo stojące płyty). W roku 1837 wzniesiono dom przedpogrzebowy, tzw. beit-taharę. Pół wieku później wybudowano tam większy budynek, a na początku XX wieku odnowiono ogrodzenie. Przez cały czas funkcjonowania cmentarza pochowano tam ponad 600 osób.

Nadchodzą czasy II wojny światowej, Niemcy wysiedlają ludność żydowską z Żor, a następnie zacierają ślady po ich obecności. Niszczą synagogę (wykupioną wkrótce przez miasto, dziś znajduje się tam kino „Na Starówce”) i cmentarz, wywożąc najcenniejsze nagrobki, wystawiają na sprzedaż mienie żydowskie (o dobrych relacjach mieszkańców z gminą żydowską może świadczyć fakt, że wtedy nikt nie zajął mieszkań wysiedlonych Żydów).

Po wojnie cmentarz stał się własnością skarbu państwa, został pozostawiony bez opieki, zdarzały się przypadki niszczenia i przewracania płyt nagrobnych i jak stwierdzała późniejsza inwentaryzacja z 1985 roku: Teren ten systematycznie jest bezczeszczony, gdyż traktowany jest jako boisko gier dziecięcych. Władze miasta podjęły więc decyzję o zabezpieczeniu tego miejsca, przeprowadzono prace porządkowe, zrekonstruowano ogrodzenie i zamknięto teren. Z kolei w roku 1994 z inicjatywy Towarzystwa Miłośników Miasta Żory przeprowadzono inwentaryzację nagrobków.

Wciąż jednak miejsce to czeka na odkrycie i opiekę. Napis na murze głosi „Uszanuj miejsce spoczynku zmarłych”. Oby szacunek nie ograniczył się tylko do ominięcia tego miejsca. W końcu spoczywają tam byli mieszkańcy naszego miasta, tworzący przez wieki jego historię.

W przypadku chęci odwiedzenia cmentarza należy skontaktować się z Muzeum Miejskim.

{limage}ciekawostki/cm_jud_01.jpg{/limage} {limage}ciekawostki/cm_jud_02.jpg{/limage} {limage}ciekawostki/cm_jud_03.jpg{/limage}
{limage}ciekawostki/cm_jud_04.jpg{/limage} {limage}ciekawostki/cm_jud_05.jpg{/limage} {limage}ciekawostki/cm_jud_06.jpg{/limage}