Całkiem niedawno jeden z księży zadał mi pytanie: Modlisz się za mnie?  Ups... Odpowiedziałam – zgodnie z prawdą - czasami. No właśnie, jest gdzieś w nas takie przekonanie, a być może nawet pewność, że to kapłan ma modlić się za nas i właściwie nic więcej nie trzeba. Kapłan – gigant w relacji z Panem Bogiem, sam świetnie sobie poradzi. Nic bardziej mylnego. Tak jak każdy z nas jest słaby. Tak jak my zmaga się z codziennością, ze swoimi słabościami, wadami. Księdzu, aby wytrwał w drodze Bożego powołania, potrzebne jest wsparcie – modlitwa. Nie tylko ta jego osobista, ale przede wszystkim nas, wiernych. Dobrze, ale ktoś zapyta: To jak mam modlić się za kapłanów? Każda forma modlitwy będzie dobra. Dzisiaj chcemy zaproponować jedną z nich – nazywa się zwyczajnie: margaretka. 

        Margaret O`Donnell

        To właśnie od tej dziewczyny, Margaret O'Donnell, wzięła się nazwa modlitwy. Mieszkała w Kanadzie i w wieku 13 lat (rok 1951) zachorowała na chorobę Heinego-Medina. Po długim leczeniu w szpitalach wróciła do domu całkowicie sparaliżowana, poruszała jedynie głową. W swojej chorobie Margaret odkryła powołanie: poświęcała swoje cierpienie, modląc się za swoją parafię, proboszcza, kapłanów oraz w tych wszystkich intencjach, które jej powierzano. Nie było dnia, aby nie odwiedził jej kapłan, prosząc o tę formę modlitwy. Zdarzało się, że w ciągu jednego dnia przyjmowała 20 osób. Jej postawa i poświęcenie, a przede wszystkim modlitwa podnosiły na duchu, wspierały w trudnościach wielu kapłanów. Zmarła w Wielki Piątek w wieku 40 lat, po 27 latach życia w cierpieniu, modlitwie i bezruchu. 

        Apostolat Margaretka

        1 sierpnia 1981 r. w Aylmer (prowincja Quebec) w Kanadzie prof. Louise Ward, która osobiście znała Margaret O`Donnell, założyła Ruch Margaretek. Do tego dzieła zainspirowało ją życie i modlitwa dziewczyny. Symbolem Apostolatu Margaretka jest mały biały kwiatek – znak poświęcenia, prostoty i jedności.
mar_1

        W sam środek kwiatu wpisuje się imię i nazwisko kapłana, natomiast na siedmiu płatkach imiona i nazwiska siedmiu osób lub rodzin, które składają Bogu przyrzeczenie wieczystej modlitwy w jednym określonym dniu tygodnia za konkretnego kapłana. Przyrzeczenie składa każda osoba lub rodzina. Znakiem przynależności do Apostolatu jest blankiet z tekstem modlitwy za kapłana.

        Ideą Apostolatu jest codzienna modlitwa za konkretnego kapłana jako odpowiedź na prośbę Maryi Królowej Pokoju. To właśnie Ona wyraża swoją prośbę o modlitwę kapłanów i za kapłanów: Powiedzcie moim drogim kapłanom, moim drogim synom, że muszą mocniej wierzyć! Muszą chronić wiarę Kościoła. Powiedzcie moim drogim kapłanom, aby modlili się na różańcu każdego dnia. Matka Boża ubolewała bardzo, że słabi kapłani nie są wspierani przez wiernych, którym służą.

        Pierwszą margaretkę otrzymał o. Jozo Zovko, były proboszcz parafii w Medjugorie, który wspominał: Pewnego dnia przybyła pielgrzymka z Kanady. W Tihaljinie, czekając na mnie, aż wrócę z pogrzebu, pani profesor dogłębnie poruszona nauką o kapłaństwie oraz orędziami Matki Bożej – utworzyła za mnie pierwszą margaretkę. W centrum pierwszej margaretki wpisała moje imię. Wtedy oni złożyli przed Bogiem przysięgę, że będą się modlić za mnie przez całe swe życie! Teraz czuję się jak mała rybka w wodzie. Codziennie Kościół modli się za mnie! Zachowuje mnie w swoim sercu, myśli o mnie! (...) Matka Boża właśnie tego chce, żeby chrześcijanie umieszczali kapłanów w centrum swej modlitwy, swoich serc, swoich myśli. Wracając do domu, utwórzcie margaretkę swoim kapłanom. Mówię do was jak brat, jak ksiądz, jak na spowiedzi. Módlcie się za nas, kapłanów, każdego dnia, ponieważ jesteśmy słabi. Bez waszej pomocy nie możemy wam skutecznie głosić Ewangelii. Przyjmijcie zaproszenie Maryi i wprowadźcie je w życie! Tylko w ten sposób możecie przeżyć wielkie i głębokie doświadczenie tego, czym jest Kościół. 

        Jak stworzyć margaretkę?

        Margaretkę mogą utworzyć rodziny lub pojedyncze osoby. Ważne jest to, aby każdego dnia tygodnia ktoś modlił się za konkretnego kapłana. Osoby wpisane na płatkach kwiatowych, odtąd połączonych z ofiarowaniem dnia za kapłana, wybierają sobie taką formę modlitwy, która najbardziej im odpowiada i co ważne, kontynuują ją przez całe swoje życie, także po jego śmierci. Dobór modlitwy jest dowolny. Może to być jedna cząstka różańca, koronka do Bożego Miłosierdzia, koronka medjugorska, litania itp. Ważne jest, aby wytrwać w modlitwie. Osoba, która jest już w „siódemce”, może należeć do wielu margaretek. Trzeba jednak pamiętać, że należy odmówić przypisaną modlitwę oddzielnie za każdego kapłana. Osoby ofiarowujące margaretkę nie muszą spotykać się na wspólnej modlitwie. Każda z nich modli się w miejscu, w którym żyje, pracuje albo obecnie przebywa.

        Przyrzeczenie

        Nie wyznaczono odgórnie konkretnej daty na złożenie przyrzeczenia. Najlepiej zrobić to przed Najświętszym Sakramentem, osoby z „siódemki” mogą je składać razem lub osobno, w ciszy serca lub we wspólnocie. Najważniejsze jest, aby być w wolności serca, a przede wszystkim w stanie łaski uświęcającej. Przyrzeczenie składa się z następującej formuły: W dniu dzisiejszym ja ..............., jako członek Apostolatu MARGARETKA, uroczyście przyrzekam dożywotnio modlić się w intencji ks................. Tak mi dopomóż Boże w Trójcy Jedyny, Maryjo Królowo Pokoju i wszyscy święci. Amen. 

        Modlitwa jest najpiękniejszym prezentem, który możemy ofiarować drugiemu człowiekowi, zwłaszcza kapłanowi. Poruszeni prośbą Jana Pawła II: módlcie się za mnie za życia i po śmierci, podejmijmy dzieło modlitwy za naszych kapłanów.