Twoje słowo jest lampą dla moich kroków i światłem na mojej ścieżce. (Ps 119,105) 

        Święty Hieronim napisał, że nieznajomość Pisma Świętego jest nieznajomością Chrystusa. Tym stwierdzeniem kierował się także Papież Benedykt XVI, kiedy wygłaszał do młodzieży orędzie na XXI Światowy Dzień Młodzieży, który odbył się 2006 roku. Wówczas mówił: Drodzy młodzi, zachęcam was, abyście dobrze poznawali Biblię, trzymali ją w zasięgu ręki, aby była dla was niczym kompas wskazujący drogę, którą należy iść. Czytając ją, nauczycie się poznawać Chrystusa. Wprawdzie słowa te bezpośrednio zostały skierowane do młodych, jednak adresowane mogą być do każdego. Modlitwa słowem Bożym ma być „obcowaniem” z Bogiem.

Namiot Spotkania

        Pierwszym, który spotykał się z Bogiem „twarzą w twarz”, był Mojżesz. Od niego wzięła się nazwa „Namiot Spotkania”. Bowiem Mojżesz zaś wziął namiot i rozbił go za obozem, i nazwał go Namiotem Spotkania. (...) Ile zaś razy Mojżesz wszedł do namiotu, zstępował słup obłoku i stawał u wejścia do namiotu, i wtedy Pan rozmawiał z Mojżeszem. (...) A Pan rozmawiał z Mojżeszem twarzą w twarz, jak się rozmawia z przyjacielem (por. Wj 33,7-20). 

        Dziś każdy z nas, za przykładem Mojżesza, może spotkać się z Bogiem w Namiocie Spotkania. Jest to jedna z form modlitwy osobistej, w której pozwalam Bogu mówić do mnie przez karty Pisma Świętego. Bowiem przedmiotem rozważań ma być słowo Boże. Aby dobrze przeżyć to spotkanie trzeba, jak do każdego innego, się przygotować. Przede wszystkim należy wyznaczyć, zarezerwować sobie czas. Najlepiej każdego dnia tę samą porę i taką samą ilość czasu – np. 15 min. Warto też zapewnić sobie pewnego rodzaju „intymność” - zadbać o to, by nikt w rozważaniu słowa Bożego nie przeszkadzał. Pozostaje jeszcze kwestia sposobu rozważania tekstów biblijnych.

Droga studiowania słowa Bożego

        W tym samym orędziu Papież wskazuje także, jaką drogę obrać do dobrego „studiowania” Słowa Bożego. Ojciec Święty pokazuje, że aby zakosztować tego słowa, należy wielokrotnie czytać ten sam fragment z Pisma Świętego, aby wydobyć jego głębię, potem go medytować – by zrozumieć jego sens, następnie skupić się na rozmowie z Bogiem w kontekście rozważanego fragmentu, by na końcu serce było uważne na obecność Chrystusa. 

        Osoby świeckie bądź duchowne, rozważając tekst z Pisma Świętego w Namiocie Spotkania, posługują się swoimi bądź też klasycznymi metodami, wypracowanymi przez osoby – dziś już święte. Spójrzmy na kilka z nich.

Metoda franciszkańska

        W przeddzień (najlepiej wieczorem) dobrze jest przygotować sobie temat rozmyślań i już na niego skierować swój umysł, serce. Wybrany tekst czytamy wolno i uważnie, aby pobudzić swoje myśli i uczucia. Jeśli zajdzie taka potrzeba, należy czytać dany fragment kilkakrotnie. Następnie poprzez rozmyślanie zadajemy sobie pytania, wyciągamy wnioski dotyczące własnego życia. Rozmyślanie ma doprowadzić do ukazania Bożego działania w naszym życiu, za które powinniśmy podziękować. Konsekwencją dziękczynienia jest powierzenie Mu siebie i wszystkiego, co jest związane z naszym życiem. Na końcu składamy prośby w różnych intencjach.

Metoda św. Teresy Wielkiej

        Św. Teresa na początku rozważania proponuje, by uświadomić sobie Bożą obecność, następnie poprzez czytanie słowa Bożego przyjrzeć się działaniu Boga w historii i moim życiu. W centrum rozmyślania ma stać rozmowa z Bogiem, w której wyrażamy swoją miłość, wierność i zaufanie. Na zakończenie składamy podziękowanie, postanowienia oraz prosimy o pomoc w ich realizacji.

Metoda św. Franciszka Salezego

        Św. Franciszek proponuje, by na samym początku stanąć w Bożej obecności, wzywać obecności Ducha Świętego, czytać wybrany tekst przy jednoczesnym wyobrażeniu czytanej sytuacji. Przy rozważaniu danego wydarzenia powinno się wzbudzić w sobie uczucia, z których zrodzić powinny się konkretne postanowienia. Kończąc medytację, św. Franciszek zaleca, aby podziękować Bogu za ten czas i ofiarować Mu postanowienia. Zachęca również, aby w ciągu dnia wracać do tematu rozważań. 

        Każda z tych trzech metod, jak i każda inna, opiera się na tej samej konstrukcji: wstępie, centrum i zakończeniu rozmyślania. Można w Namiocie Spotkania wypracować swoją metodę, ważne jest, aby na co dzień starać się wprowadzać ją w swoje życie. Niech zachętą do doświadczenia Boga w Namiocie Spotkania będzie cytat z Dziejów Apostolskich: Słowo Boże niech kształtuje nasze życie i nasze postępowanie, abyśmy jak Apostołowie stawali się głosicielami i świadkami Dobrej Nowiny «aż po krańce ziemi» (Dz 1,8).