Program, który jest podsumowaniem i podsumowanie, które jest programem

proboszcz

23 stycznia 2009
1. Nie pytajmy, ilu nas jest w kościele, ilu nas do niego idzie, lecz DOKĄD idziemy. Czy widzimy cel: zbawienie w Chrystusie. Głowy nasze niech się nie kręcą, ale wypatrują.

2. Nie wpuszczamy nachalnych ludzi do mieszkań, a nie robimy nic, by nie wpuszczać tam nachalnych pomysłów, reklam, ogłupiałych poglądów i mód.

3. Dla tych, co mają depresję, jest dobra wiadomość. Nasz Zbawiciel głosił słowo na terenach depresyjnych w Izraelu (Morze Martwe – największa depresja świata) i pokazał, że ten teren może być niezwykle życiodajny, jak dolina Jordanu.

4. Oprócz Trójcy: Ojca, Syna i Ducha, jest też inna „trójca”: tchórzostwo, kłamstwo i zdrada. Codziennie za którąś z nich musisz się opowiedzieć.

5. Dobra oznaka: przeciętniactwo zaczyna wzbudzać obrzydzenie w posiadaczu. Tak wygląda początek nawrócenia.

        Wielu naszych parafian wybiera taki styl życia, gdzie Bóg jest stale nieobecny. Chcę przypomnieć, że nieobecny Bóg, to piekło.

        Jest czymś zdumiewającym, jak wielki spokój towarzyszy niektórym, gdy odchodzą od Boga. O ileż więcej niepokoju mają ci, co do Boga dochodzą.

        Czemu trzeba położyć kres? Temu, że (czy to w domu, w szkole, w firmie czy w dyskusjach) wszystko zaczyna się negacją, wypełnia się środek sprzeciwem, a kończy się zgorzknieniem i zblazowaniem. Są jeszcze inne sposoby przebywania ze sobą i rozmawiania.

        A w ogóle to mówi św. Tomasz: Bóg jest prosty, to drogi do Niego są poplątane.