Venimus adorare eum – przybyliśmy oddać Mu pokłon

proboszcz

14 listopada 2009
        Z łac. adoro znaczy wielbić, czcić, składać cześć, ubóstwiać, a adoracja to słowa, gesty lub inne znaki uważane za wyraz czci i szacunku, wypływające z uznania czyjejś wyższości i całkowitej od niego zależności. Od najdawniejszych czasów stanowiła istotny element kultu religijnego. Już w religiach starożytnych adoracja przejawiała się w klękaniu, pokłonach, pocałunkach, leżeniu krzyżem lub w przystawaniu. Wyrażała się również w słowach oznaczających bojaźń, zdumienie i olśnienie oraz służebną postawę wobec bóstwa.

Tradycja biblijna

        W Starym Testamencie akty adoracji Boga wyrażały dobrowolne i całkowite poddanie się władzy Boga oraz usilną prośbę człowieka kierowaną do Niego, czego przykładem jest postawa proroka Eliasza na górze Karmel, który wtulił twarz między swoje kolana (1 Krl 18,42). Sens adoracji i jej potrzebę wyjaśnia Ps 98; a fakt uznania wielkości Boga i konieczności adorowania Go przez wszystkie narody podkreślali także prorocy (Iz 2,2n; 24,13; 45,20-25; Ps 21,28; 65,4; 85,9).

        W Nowym Testamencie adoracja konkretyzuje się w zwrotach: upaść na twarz, na ziemię, zgiąć kolana, upaść do stóp (Mt 2,11; 1 Kor 14,25; Ap 4,10; 5,14; 7,11; 11,16; 19,4.10; 22,8), a także określa pielgrzymkę jako pokłon oddany Bogu (J 12,20; Dz 8,27). Przedmiotem adoracji staje się Chrystus wywyższony, aby na Jego imię zgięło się każde kolano istot niebieskich i ziemskich i podziemnych (Flp 2,10). Ewangeliści mówią o adoracji Jezusa nowonarodzonego (Mt 2,11), czyniącego cudy (Mt 14,33; J 9;38) i zmartwychwstałego (Mt 28,9.17, Łk 24,52). Cześć Synowi Bożemu oddawały nawet demony (Mk 5,6). Prośby ludzi do Jezusa były łączone z aktami czci należnymi Bogu (Mt 8,2; 9,18; 15,25; 20,20). Jezus mówi o sobie jako nowej świątyni (J 2,19-21), a w rozmowie z Samarytanką zaznacza, że prawdziwi czciciele będą oddawać cześć Ojcu w Duchu i prawdzie (J 4,20-24). Natomiast Apokalipsa kreśli wizję nieba jako adoracji Boga i Baranka-Chrystusa przez wszystkie istoty znajdujące się w niebie wokół Bożego tronu (Ap 21,22), potępiając zarazem cześć oddawaną na ziemi Bestii i Smokowi (Ap 13,4-15; 14,9.11; 19,29; 20,4). W ową uszczęśliwiającą adorację eschatyczną (wieczną w niebie) ma się kiedyś przekształcić aktualna adoracja ziemska, zarówno ta indywidualna, jak i społeczna (całego Kościoła).

Magisterium Kościoła

        II Sobór Nicejski wprowadził za św. Augustynem termin latria jako adorację należną wyłącznie Bożej naturze i odróżniając ją od czci (proskynesis) należnej Ewangelii, krzyżowi, obrazom i relikwiom, a tym samym – świętym. Sobór Trydencki określił, że wszyscy wierni winni oddawać Najświętszemu Sakramentowi najwyższy kult adoracji, który należy się prawdziwemu Bogu. Ta jednak cześć nie dotyczy wprost obrazów i przedmiotów odnoszących się do Boga, które pełniąc funkcję uzmysławiającą, stanowią jedynie psychologiczną pomoc w adorowaniu. Adoracja nie przysługuje również wprost Maryi, aniołom i świętym, pełniącym wobec ludzi jedynie funkcje przykładu adoracji Boga, dlatego ich cześć określa się terminami hyperdulia (cześć Matki Bożej) i dulia (cześć aniołów i świętych). Jedynie Bóg posiada wystarczającą podstawę i prawo do adoracji ze strony drugiej osoby, ze względu na swą nieskończoną i osobową świętość, która jest zasadniczym motywem adoracji.
Adoracja zatem jest centralnym aktem i podstawową formą wszystkich przejawów kultu Boga; jest odpowiedzią człowieka na spotkanie osobowe z Bogiem w Jego nieskończenie doskonałej świętości; jest samoistnym aktem religijnym.

Adoro Te devote, latens Deitas

        Hymn św. Tomasza z Akwinu Zbliżam się w pokorze i niskości swej, wielbię Twój majestat skryty w Hostii tej mówi nam pięknie o adoracji Najświętszego Sakramentu, która wyraża boską cześć dla Chrystusa obecnego pod eucharystycznymi postaciami połączoną z pragnieniem naśladowania Go w ofiarowaniu siebie Ojcu i zjednoczenia się z Nim w Komunii.

        W starożytności adoracja Najświętszego Sakramentu wyrażała się w godnym i pełnym uczestnictwie w Uczcie Eucharystycznej oraz czcią, jaką otaczano Komunię Świętą zanoszoną chorym i więźniom (przykład męczeńskiej ofiary św. Tarsycjusza, patrona ministrantów). Pierwszych śladów przechowywania i adoracji Najświętszego Sakramentu można się dopatrzyć w zwyczaju zabierania postaci eucharystycznych przez pustelników do pustelni i przez ludzi udających się w długie i niebezpieczne podróże. Od II w. spotyka się odnotowaną przez Justyna praktykę postu eucharystycznego jako wyraz uszanowania dla Eucharystii. Św. Cyryl Jerozolimski podkreślał obowiązek oddania czci Eucharystii przed jej spożyciem przez złożenie rąk na kształt tronu. Hipolit Rzymski, Orygenes i Tertulian napominali, by wierni przechowujący Hostię w domach chronili ją przed profanacją czy zniszczeniem oraz przyjmowali ją z czcią. Św. Augustyn zaś stwierdzał, że byłoby grzechem nie uwielbiać Chrystusa pod postacią chleba przed spożyciem.

        Ok. 1200 r. pojawiła się praktyka podnoszenia do adoracji konsekrowanej Hostii, a później (XIV w.) także kielicha z Krwią Pańską. Coraz częściej Hostię wystawiano do adoracji, wprowadzono święto Bożego Ciała, a następnie procesje teoforyczne. Pojawił się zwyczaj uroczystego zanoszenia wiatyku do chorych, odprawiania Mszy św. przed wystawionym Najświętszym Sakramentem oraz nabożeństw z błogosławieństwem sakramentalnym; powstawały również bractwa Najświętszego Sakramentu. Komunię zaczęto przyjmować w pozycji klęczącej.

        Z XI w. datuje się benedyktyński zwyczaj klękania przed Najświętszym Sakramentem, okadzania go, a później zapalania przed nim lampki. Eucharystię, przechowywaną pierwotnie w mieszkaniach duchowieństwa (wiatyk) i w domach wiernych (komunia domowa), a następnie w zakrystiach, zaczęto przechowywać w kościołach. Od XII w. pojawiają się tabernakula. Pierwsze wzmianki o wystawieniach Eucharystii w monstrancji pochodzą z końca XIV w., a największy rozkwit adoracji przypada na XV w. Okres potrydencki dzięki działalności św. Karola Boromeusza i jezuitów przyniósł nasilenie adoracji, oddzielając ją jednak od Mszy. Utrwaliły się barokowe ołtarze z umieszczonym centralnie tabernakulum i tronem do wystawienia Najświętszego Sakramentu. Powstały nowe formy kultu, tj. nabożeństwo czterdziestogodzinne oraz wystawienie Jezusa w monstrancji w Bożym Grobie. 

        Wiek XX zaobfitował w krajowe i międzynarodowe kongresy eucharystyczne, które podejmują próby przywrócenia adoracji właściwego miejsca w całości tajemnicy eucharystycznej, wiążąc ją ściśle z Ofiarą i Ucztą Eucharystyczną. Przejawem kultu eucharystycznego są także wywodzące się z XVI w. adoracje wieczyste. W naszej diecezji istnieje kilkanaście kościołów, w których ma miejsce tzw. nieustającą adoracja (jednym z nich jest kościół św. Filipa i Jakuba w Żorach), w naszym kościele parafialnym całodzienna adoracja przypada 13 grudnia, a do prywatnego nawiedzenia Jezusa w tabernakulum mamy okazję każdego dnia, bo kościół pozostaje otwarty od porannej do wieczornej Mszy.; w każdy czwartek od 17.00 oraz w poniedziałki od 19.00 Jezus czeka na nas w monstrancji na ołtarzu. W Jego imieniu do trwania w adoracyjnym uwielbieniu – zapraszam.