O litanijnym uniżeniu

proboszcz

3 lipca 2010
        (…) I nie ma duszy, która by nie była obowiązana do modlitwy, bo wszelka łaska spływa przez modlitwę – możemy przeczytać w Dzienniczku św. siostry Faustyny Kowalskiej. I rzeczywiście, niezależnie od sytuacji życiowej, w jakiej się znajdujemy, to, czego szukamy, odnajdujemy w modlitwie, także w modlitwie litanijnej, i chociaż często utożsamiamy ją jedynie z formą błagalną, to pragnienie uwielbienia czy dziękczynienia głęboko zakorzenione w naszych sercach wyraża równie doskonale. Czym zatem litanie są i jak dobrze się nimi modlić?

Na spotkaniu z Boskim Obliczem

        Modlitwa litaniami bardzo często kojarzy się jedynie z błagalnym lamentem w ramach pokuty czy uproszenia łask. Tymczasem możemy w niej złożyć zarówno nasze prośby, wyraz żalu, jak i dziękczynienie czy uwielbienie. Co więcej, jak mówi Kasia, każda litania ma w sobie coś, co powoduje, że jest niezwykła i niepowtarzalna. W nazwach modlitw litanijnych często widnieje określenie najświętszy, a zatem już przez sam fakt modlitwy litaniami wyrażamy nasze uznanie dla Pana Jezusa, Maryi Panny. Budzi to przy tym w nas jeszcze większe pragnienie oddania czci, nie bez powodu bowiem znajdujemy w nich tak wiele określeń, które pomagają nam, zgodnie ze słowami Kasi, odkryć rożne twarze zarówno Jezusa, jak i Jego Matki, bo litanie są encyklopedią imion i określeń Trójcy Świętej oraz Matki Bożej, dzięki którym może lepiej skupić się na modlitwie, wyobrażając sobie Jezusa, jako na przykład Jasności światła wiecznego albo Maryję, jako Pannę wierną. 

        Jak każda modlitwa, odmawianie litanii jest przede wszystkim spotkaniem z Bogiem, bo to do Niego, poprzez Najświętsze Serce Jezusa, Niepokalane Serce Maryi czy też bezpośrednio zwracając się do Bożego Miłosierdzia, kierujemy nasze prośby. Owo upraszanie jest wyrazem uniżenia człowieka przed Bogiem, ku któremu wznosi oczy, zdając sobie sprawę z tego, jak dalece sięga Jego chwała. Litania jest takim swoistym wchodzeniem po schodkach na spotkanie Boga, mówi Łukasz, a jednocześnie możemy odczuć, że On, taka Nieskończoność, schyla się, by spotkać się z taką kropką jak my. W naszej małości spotyka nas zatem ogromne wyróżnienie, bo w tej modlitwie bardzo mocno uwidaczniają się słowa naszego Boga: „Gdzie dwóch albo trzech się gromadzi w Moje imię tam jestem pośród nich” (Mt 18,20), dodaje.

Modlitwa w zjednoczeniu… ale i indywidualna

        Najlepiej zatem praktykować tę formę w czasie kościelnych nabożeństw, klęcząc przed wystawionym w monstrancji Najświętszym Ciałem Pana Jezusa. Wtedy modlitewne wezwania dają szczególne owoce. Oznacza to bowiem modlitwę we wspólnocie, w której wierni przemawiają jednym głosem, modlitwę jednoczącą indywidualne pragnienia, niepokoje i wyrazy żalu. Być może nie do końca zdajemy sobie sprawę z istoty litanijnej modlitwy wiernych, ale okazuje się, że wspólne wezwania niosą ze sobą ogromny ładunek spajający wspólnotę. Jak możemy przeczytać w Konstytucji o Liturgii Świętej: Gdy Kościół modli się, śpiewa lub działa, wiara uczestników wzrasta, a dusze wznoszą się ku Bogu, aby Mu oddać duchowy hołd i otrzymać obfitszą łaskę.

        Okazji do modlitwy litanijnej w ramach wspólnoty nie brakuje. Wiele z nich można odmawiać w każdym czasie roku liturgicznego, niektóre natomiast  mają swoje określone miejsce. Jak mogliśmy przeczytać w poprzednim artykule, część z nich przeznaczona jest do odmawiania publicznego w dniach przypadających na wspomnienia lub uroczystości związane z tematyką, którą poruszają. I tak oto 3 stycznia, w dniu będącym wspomnieniem Najświętszego Imienia Jezus, odmawiana jest Litania do Najświętszego Imienia Jezus, Litania Loretańska szczególne miejsce zajmuje w miesiącu maju, a w uroczystość Najświętszego Serca Pana Jezusa, przypadająca na pierwszy piątek po oktawie Bożego Ciała, odmawiana jest litania będąca wezwaniami do Niego. 

        Warto także zwrócić uwagę na litanie do prywatnego odmawiania. Zaliczamy do nich między innymi Litanię do Ducha Świętego, do Bożego Miłosierdzia, do Niepokalanego Serca Maryi czy Litanię do Świętych Aniołów. Tę ostatnią szczególnie upodobał sobie Łukasz, dla którego jest swoistym zaproszeniem do modlitwy uwielbienia  Boga w Trójcy Jedynego, Maryi oraz chórów anielskich. Wyróżnione są w niej sylwetki Świętych Archaniołów, ale i naszych Aniołów Stróżów, o których na co dzień zwykle nie pamiętamy. W tej modlitwie oddajemy im należny wyraz szacunku jako naszym wiernym przyjaciołom, roztropnym doradcom, wspomożycielom oraz nosicielom nadziei i pokoju całemu światu.

Na wiosenny czas

        Obecnie mamy możliwość szczególnego przyjrzenia się postaci Matki Bożej. To u Niej w majowe dni upraszamy wstawiennictwo u Boga Ojca, Ją wychwalamy i całkowicie się powierzamy. Spośród wszystkich litanii to właśnie Litania Loretańska najbardziej zachwyca Kasię: Przez swoje bogactwo określeń Najświętszej Maryi Panny przypominam sobie, że Maryja nie tylko jest Matką Chrystusa, ale także Matką dobrej rady, Ucieczką grzesznych, Pocieszycielką strapionych oraz Królową całego nieba i ziemi, uzasadnia.

        Modlitwa litaniami może wydawać się długa i żmudna. Wymaga dużego skupienia, by wezwania nie stały się jedynie pustymi wyliczeniami pochwalnych określeń, niepopartych chwilą zastanowienia. Towarzyszyć im musi refleksja nad tym, co dla każdego z nas indywidualnie, jak i dla całej wspólnoty oznacza to, że Maryja jawi się na przykład jako Róża duchowna czy Królowa wyznawców, a Duch Święty jako Światło proroków i apostołów – refleksja nad tym, jakie łaski dzięki temu spływają i na nas. Dopiero gdy głęboko wnikniemy w sens litanijnych słów, możemy prawdziwie docenić ich wartość.