Długa historia jednego sakramentu

proboszcz

3 listopada 2010
        Którym odpuścicie grzechy, są im odpuszczone, a którym zatrzymacie, są im zatrzymane (J 20, 22) – te słowa Jezusa skierowane do Apostołów stały się podstawą sakramentu pokuty i pojednania, chociaż do nawrócenia wzywali już biblijni prorocy. Chrzest zmywa z człowieka grzech pierworodny, a regularna spowiedź pomaga zwyciężać słabości i kieruje na drodze do zbawienia.

Pierwsze wieki

        Czasy, kiedy żyli jeszcze Apostołowie, prowokowały w ludziach silne przekonanie o charakterze społecznym grzechu. Mianowicie, gdy ktoś zgrzeszył wobec wspólnoty, wszyscy czuli się pogrążeni. W miarę jak chrześcijaństwo dojrzewało, dopasowało się do warunków lokalnych nowych wspólnot. Zróżnicował się model pokuty. Pojawił się podział grzechu na kategorie: lekki i ciężki. Pokuta, którą ludzie otrzymywali, miała charakter publiczny i społeczny, chociaż winę wyznawano w tajemnicy, indywidualnie. Najczęściej stosowanymi formami pokutnymi były znane ze Starego Testamentu – post, modlitwa i jałmużna. Wiele razy podejmowano też dyskusję na temat możliwości wielokrotnego udzielania rozgrzeszenia. Pierwotnie sądzono, że człowiek, który jako dorosły przyjął chrzest, nie powinien nigdy więcej popełnić grzechu (chodziło tu o grzech ciężki). Zaakceptowano jednak zwyczaj, że na łożu śmierci przyjmowano do wspólnoty Kościoła pokutującego grzesznika.

        Trzeci wiek n.e. przyniósł nowe katalogi grzechów – wierni nie mieli już trudności w rozpoznawaniu grzechów lekkich oraz ciężkich, takich jak bałwochwalstwo, zabójstwo, cudzołóstwo, nieczystość lub pijaństwo.

        Nowy model pokuty przyszedł w czwartym stuleciu – pojawiła się tzw. pokuta kanoniczna. Trwała mniej więcej do VI wieku. Kanony były wyznaczane przez sobory, decyzje poszczególnych papieży i synody lokalne. Wszyscy, którzy popełnili grzech ciężki, podlegali publicznej pokucie, ci, którzy popełnili grzechy lżejsze, czynili zadośćuczynienie indywidualnie.

        Klasy pokutników (błagających, klęczących, płaczących, poza kościołem) pojawiły się w VI wieku. Ludzie, którzy odprawiali pokutę, byli zauważalni – rozróżniano ich po stroju (im ciemniejszy, tym większy ciężar grzechu) oraz po miejscu zajmowanym w kościele. Rozgrzeszenie następowało dopiero po wypełnieniu pokuty, trwającej nieraz dłużej niż rok.

Indywidualne odkupienie win

        W pokutę prywatną swój wkład mieli mnisi szkoccy. Wypracowali swój model pokuty, zupełnie inny od tego, który funkcjonował na kontynencie. Już po pewnych modyfikacjach zwracano uwagę na przygotowanie kapłana i penitenta, przyjęcie penitenta, czytanie słowa Bożego, wyznanie grzechów i przyjęcie zadośćuczynienia, modlitwę i rozgrzeszenie, dziękczynienie i odesłanie. Przyjęto również model pokuty wielorazowej, prywatnej, ale przy grzechach ciężkich praktykowano dalej pokutę publiczną.

        Problem sprawiedliwości pokuty trapił jednak ówczesnych duchownych, dlatego na przełomie siódmego i ósmego stulecia zaczęła funkcjonować pokuta ratyfikowana. Każdy biskup i prezbiter miał ze sobą księgę Liber paenitentialis, na której kartach z jednej strony zapisane były grzechy, a z drugiej odpowiadające im pokuty, proporcjonalne do popełnionej winy.

Spowiedź, którą znamy

        We wczesnym średniowieczu zaczął dominować kształt pokuty współczesnej, utożsamiany już ze spowiedzią. Od X wieku zaszły bowiem dwie wielkie zmiany – rozgrzeszenie udzielane było zaraz po wyznaniu grzechów, a zadośćuczynienie zostało przesunięte na dalszy plan i zostało zredukowane. Pojawiły się również konfesjonały (w Polsce dopiero w XV wieku), wcześniej winę wyznawano najczęściej przed ołtarzem. Sobór Laterański IV w 1215 roku uchwalił, że należy spowiadać się przynajmniej raz w roku. Niepodporządkowanie się do tego zarządzenia skutkowało odsunięciem wiernego od nabożeństw w kościele i pozbawieniem chrześcijańskiego pogrzebu. Sobór przypomniał też o ścisłym obowiązku zachowania przez spowiednika tajemnicy – za jej zdradę miał być pozbawiony urzędu kapłańskiego i pokutować w odosobnieniu aż do śmierci. 

        Papież Paweł V w XVII wieku wydał Rytuał, który przetrwał jako wzorzec sprawowania sakramentu pokuty i pojednania aż do Soboru Watykańskiego II. Tam podkreślono społeczny charakter pokuty i nawrócenia. Biskupi zwrócili też uwagę wiernych na znaczenie słowa Bożego w przygotowaniu się do spowiedzi i w nabożeństwach pokutnych.

        W tym duchu opracowano Ordo Paenitentiae – nowe obrzędy pokuty, których polski przekład ukazał się w 1981 roku (Obrzędy pokuty, dostosowane do zwyczajów diecezji polskich). Niezwykle ważną rolę w praktyce sakramentu pokuty odegrał także Jan Paweł II. Wielokrotnie zwracał się do kapłanów, by nie zaniedbywali zasiadania w konfesjonale, nawoływali do zmiany życia oraz rozgłaszali o Bożym miłosierdziu. Kościół stara się podtrzymać praktykę spowiedzi pierwszopiątkowej jako znak dla świata, który ciągle potrzebuje nawrócenia.