Parafia Rzymskokatolicka
świętego Stanisława,
biskupa i męczennika
w Żorach

Duszpasterstwo
Ogłoszenia parafialne
Intencje mszalne
Msze święte
Transmisja na żywo

Aktualności z Archidiecezji Katowickiej

13-12-2025
Obrzędowi przewodniczył metropolita katowicki abp Andrzej Przybylski.
Klerycy czwartego roku formacji w seminaryjnej kaplicy przyjęli z rąk abp. Andrzeja Przybylskiego posługę akolitatu. – Pan jest z nami szczególnie w Komunii Świętej. W niej Jego obecność, delikatna i ukryta, jest rzeczywistością. Dla nas, przyjmujących Go z wiarą, rzeczywistością przemieniającą i umacniającą w drodze. To również obecność ryzykowna, bo zadana kruchemu, grzesznemu człowiekowi, by ją strzegł i uobecniał. Ta eucharystyczna misja będzie za chwilę dotyczyć naszych braci z roku czwartego, którzy zostaną ustanowieni akolitami, szafarzami tej komunii. To kolejny etap ich drogi zarówno do Pana, jak i krok w stronę sakramentu święceń – przypomniał zebranym ks. dr Krzysztof Matuszewski, rektor Wyższego Śląskiego Seminarium Duchownego. Po Ewangelii alumni – kandydaci do posługi zostali imiennie przedstawieni zebranym i abp Andrzejowi Przybylskiemu. W swojej homilii metropolita katowicki nawiązał do biografii Raymonda Nadera – maronickiego mistyka – który jako dziecko nie potrafił zrozumieć zawodu dziadka – księdza. Ten na pytania dziecka odpowiedział: „Jak dorośniesz, to to zrozumiesz”. – I myślę, że my wszyscy ciągle musimy dorastać. Nawet jeśli będziemy mieli ileś już lat kapłaństwa, ciągle musimy dorastać nie tylko do tego, żeby zrozumieć, co robi ksiądz, ale również do tego momentu najważniejszego w posłudze księdza: kiedy udziela ludziom Komunii, kiedy sprawuje Eucharystię – zauważył abp Przybylski. – Kapłan, diakon, również nadzwyczajny szafarz Eucharystii miłość Bożą obecną w Jezusie i w tym opłatku rozdaje ludziom, żeby ludzie mogli się miłować. Żeby ludzie mogli być uzdrowieni. Czy może być ważniejsze działanie niż to? Czy można robić coś ważniejszego i najbardziej potrzebnego dla ludzi, niż dawać im Boga? Niż dawać im miłość, która uzdalnia ich do kochania, do przebaczania – pytał zebranych. Abp Andrzej Przybylski podkreślił, że posługa akolitatu jest wyrazem ogromnego zaufania Kościoła. – Zostaniecie ustanowieni, bo już rozumiecie, kim macie być. Najprościej mówiąc, (myślę, że to dotyczy i biskupa, i księdza, i diakona, i was jako akolitów), wybiera nas Pan Bóg za narzędzia – zauważył. – Może to dzisiaj dziwnie brzmi: niepodmiotowo, bardzo rzeczowo, ale wybrał nas sobie Pan Bóg za narzędzia. Bo my nie rozdajemy siebie, nie głosimy siebie. Mamy być tylko narzędziami, rękami Boga, ustami Boga, by Go rozdawać, by rozdawać tę miłość – precyzował. W swoim słowie metropolita przestrzegał przed byciem „tylko doręczycielami Eucharystii”, bezrefleksyjnym wypełnianiem zadania. Chroni przed tym żywa wiara. – Dopiero wtedy będziecie dobrymi narzędziami, kiedy zawsze i wszędzie będziecie o tym pamiętać, że On tam jest. On jest w kościele i na Mszy, i w tabernakulum, i w monstrancji, kiedy nie będziecie Go nieść ulicą do chorych. On tam jest. I kiedy Go będziecie dawać ludziom, On tam jest. Bóg nie chce mieć tępych narzędzi do rozdawania siebie, bo On jest miłością i chce, żeby to narzędzie też było rozpalone jak ogień – mówił. Zaprosił do częstej modlitwy i adoracji Najświętszego Sakramentu. Za posługę podziękował w imieniu nowo ustanowionych akolitów al. Grzegorz Szpila. – Mamy świadomość, jak ważna i odpowiedzialna jest to służba. Dlatego dziękujemy za zaufanie, jakim w imieniu Kościoła nas obdarzyłeś – zwrócił się do abp. Przybylskiego. – Drodzy Przełożeni! Dziękujemy wam za przykład, troskę i trud wkładany w naszą formację. Księże dziekanie! Na twoje ręce składamy podziękowanie za wszelkie zaangażowanie w naszą formację intelektualną. Dziękujemy również wam, drodzy księża proboszczowie, za okazywane nam wsparcie i obecność na drodze naszego powołania. Kochani rodzice! Nie sposób wymienić wszystkiego, za co chcemy wam podziękować, ale dziękujemy przede wszystkim za trud i poświęcenie włożone w nasze wychowanie oraz za waszą miłość i modlitwę, które są dla nas ogromnym i nieocenionym wsparciem – dodał. Akolita jest pomocnikiem prezbitera i diakona. Do niego jako szafarza nadzwyczajnego należy udzielanie Komunii Świętej w zgromadzeniu liturgicznym oraz zanoszenie jej chorym. Akolita może wystawiać Najświętszy Sakrament Eucharystii do publicznej adoracji. Godne wypełnianie tych funkcji wymaga od niego żarliwego uczestnictwa w Eucharystii, karmienia się nią i doskonalszego jej poznania. Patronem rocznika alumnów, którzy przyjęli posługę akolitatu, jest José Sánchez del Río. Galeria zdjęć msp /katowice.gosc.pl
13-12-2025
Z przykrością zawiadamiamy, że w wieku 73 lat, w 47. roku kapłaństwa, zmarł śp. ks. Stanisław Szeja, emerytowany proboszcz parafii Świętego Antoniego z Padwy w Mikołowie-Recie.
Z przykrością zawiadamiamy, że w wieku 73 lat, w 47. roku kapłaństwa, zmarł śp. ks. Stanisław Szeja (rocznik święceń 1979), emerytowany proboszcz parafii Świętego Antoniego z Padwy w Mikołowie-Recie. Informację o pogrzebie podamy po ustaleniu szczegółów uroczystości.
11-12-2025
W WŚSD w czwartek 11 grudnia odbył się adwentowy dzień skupienia dla nauczycieli.
Adwentowe spotkanie rozpoczęło się od wspólnej adoracji Najświętszego Sakramentu, po której ks. prof. Arkadiusz Wuwer z Wydziału Teologicznego Uniwersytetu Śląskiego w Katowicach wygłosił konferencję pt. "Trzy myśli o tym, co pewne w niepewnym świecie". Wskazał, że pierwszą z pewnych rzeczy w świecie jest ludzka godność, której nikt i nic nie jest w stanie człowiekowi odebrać. Jako drugi pewnik określił sens pracy, która rodzi dobro. Do obu tych wartości duchowny dołączył także cnotę miłości. - Niepewność świata może doprowadzić do wartości osoby i serca, pracy dla dobra, do mocy miłości. Przecież wiecie dobrze, że nawet szklankę herbaty można komuś podać z miłością albo z nienawiścią. Ale to są takie czasy, gdy te trzy pewniki trzeba chyba odświeżyć w sercu. Może tak być, że w tym czasie, kiedy wokoło jest tyle chaosu i lęku, nauczyciel może być tym, który niesie światło nadziei - mówił ks. Wuwer. Wspólnej Eucharystii w seminaryjnej kaplicy przewodniczył abp Andrzej Przybylski. - Jako nauczyciele i wychowawcy i uświadamiamy sobie, że nie jesteśmy sami w naszym nauczycielskim powołaniu. Chcemy w czasie tej Eucharystii napełniać się nadzieją, którą jest Jezus, by potem zapalać pochodnie nadziei w sercach dzieci i młodzieży, którzy są nam powierzeni - mówił witając wszystkich przybyłych ks. dr Robert Kaczmarek z Wydziału Katechetycznego Kurii Metropolitalnej w Katowicach. - Składamy na tym ołtarzu nasze życie, nasze nauczycielskie i wychowawcze powołania, ale również nasze osobiste życie, naszych najbliższych, przyjaciół, rodziny, ale też i naszych uczniów, nasze placówki szkolne, oświatowe, wychowanków, wszystkich współpracowników naszych. Pan Bóg to wszystko zna, więc bądźmy pewni, że w Jego sercu zmieszczą się wszystkie te sprawy, troski, intencje - zachęcił do modlitwy abp Andrzej. W homilii metropolita katowicki zwrócił uwagę, że w liturgii Adwentu wyjątkowo mocno są obecne słowa i postaci proroków. Wskazał jednocześnie, że nie zawsze prorokowanie było Bożym zamiarem. - Bardzo wielu w Biblii prorokowało, choć wcale nie było powołanych do tego, by byli prorokami. Ktoś przypadkowo rzucił jakieś zdanie, zwrócił komuś uwagę i już był dla kogoś wysłańcem Boga. Ale wcale nie musiał mieć prorockiego powołania w sensie stałej misji. I trochę tak jest z nami, z rozróżnieniem między nauczaniem a nauczycielem - mówił abp Andrzej. - Dobrze wiemy, że uczymy się od wszystkich. Ile wiedzy zdobywaliśmy i zdobyliśmy od przypadkowych ludzi, od tych, którzy wcale nie mieli statusu nauczyciela? Oni jednak czegoś nas nauczyli. A spośród tych wielu ludzi, którzy wzajemnie siebie czegoś uczą, Bóg wybiera takich ludzi, którzy wręcz z powołania, z zawodu wypełniali misję nauczycielską - wyjaśnił. Abp Przybylski dodał, że bycie nauczycielem to nie tylko obowiązek przekazania wymaganej przez podręczniki wiedzy, ale też bycie towarzyszem swoich podopiecznych, opiekunem, który pamięta o uczniach także w czasie swojej modlitwy. - Dlatego naprawdę to jest potrzebne i ważne, żeby każdy nauczyciel i wychowawca obok tych swoich bardzo konkretnych zadań nauczycielskich i wychowawczych towarzyszył Bogu, miał czas na modlitwę. Na tej modlitwie stanął z tymi swoimi treściami nauczania, a przede wszystkim z uczniami - adresatami swojej misji. Jestem głęboko przekonany, że jak nauczyciel, wychowawca modli się za swoich uczniów, modli się za swój przekaz wiedzy, to staje przed uczniami z innym nastawieniem i wierzę, że również uczniowie to mocno odczują, że jego nauczyciel, że jego wychowawca nie realizuje tylko jakiegoś zewnętrznego zadania, nie jest tylko doręczycielem wiedzy, ale jest tym, który w tym mieszka - przekonywał kaznodzieja. Metropolita zachęcił pedagogów do tego, aby nie zapominali o istotnej przestrzeni w życiu Kościoła, jaką jest misja nauczania - ta którą Jezus polecił wykonywać swoim apostołom słowami: "Idźcie i nauczajcie wszystkie narody". - Myślę, że nauczanie jest bardzo potrzebne dzisiaj ludziom wierzącym, bo bardzo wiele naszych kłopotów z wiarą i kłopotów w Kościele wynika z jego braku. Wszyscy by chcieli mówić, jaki jest Pan Bóg. Wszyscy by chcieli wyrażać swoje doświadczenie i wyobrażenie Kościoła. I to są bardzo istotne doświadczenia, prawdziwe. Ale jest przecież obiektywna prawda o Bogu, o Kościele, który Pan Bóg założył, a nie my go sobie zbudowaliśmy, o prawdach wiary, których przecież nie my tworzymy, ale są nam objawione - wymieniał abp Andrzej. - Nie zrozumiemy świata, nie zrozumiemy siebie, nie zrozumiemy relacji społecznych, jak najpierw nie będziemy mieli pewnej obiektywnej wiedzy, pewnej mądrości. Dlatego bądźcie kompetentnymi nauczycielami. Nauczajcie, przekazujcie mądrość, przekazujcie prawdę, bo one są bazą do tego, by rozumieć siebie, świat i innych - zachęcał. Na zakończenie Eucharystii przedstawiciele nauczycieli podziękowali abp. Andrzejowi za jego obecność i skierowane do nich słowo. Z kolei metropolita katowicki nawiązując do nowego roku duszpasterskiego w Kościele zachęcił zgromadzonych, aby byli "misjonarzami mądrych prawd Bożych". - Wiem, że to nie tylko bardzo potrzebne w środowisku wychowawczym, nauczycielskim, pedagogicznym, ale czasem też bardzo trudne i delikatne. Więc za każde wasze świadectwo wiary, za każde wasze odważne przyznanie się do Boga przed nauczycielami i uczniami bardzo wam dziękuję - podsumował abp Andrzej. Po wspólnej modlitwie nauczyciele w seminaryjnym refektarzu przełamali się opłatkiem, składając sobie życzenia z okazji nadchodzących świąt oraz zasiedli do stołu, aby wymienić się doświadczeniami związanymi z ich codzienną pracą. Galeria zdjęć tn /katowice.gosc.pl
11-12-2025
10 grudnia jej inauguracji w kościele pw. Wszystkich Świętych dokonał abp Andrzej Przybylski.
Metropolita katowicki ustanowił kaplicę wieczystej adoracji w parafii Wszystkich Świętych w Pszczynie. Modlitwę przed Najświętszym Sakramentem rozpoczęła Msza św., w której wzięło udział liczne grono parafian.Za inicjatywę podziękował zebranym proboszcz ks. Damian Gatnar, który przypomniał, że od 8 kwietnia 1991 roku w kościele trwała całodzienna adoracja. – Jestem głęboko przekonany, że ona jest jednym ze źródeł pragnienia adoracji wieczystej. Od kilku lat już przygotowywaliśmy się do tego wydarzenia przez adoracje nocne. Pamiętacie? Był Wielki Piątek. Była wigilia Zesłania Ducha Świętego. Przed odpustem, przed Popielcem oraz przed trzecią niedzielą Adwentu. Dzisiaj rozpoczynamy nowe dzieło, o które modliliśmy się od ponad roku – wymieniał. I podkreślił, że rozpoczęcie adoracji całodobowej poprzedziły m.in. rekolekcje „Oddanie 33”. – Kiedy rozpoczynamy tę wieczystą modlitwę przed Najświętszym Sakramentem, to może rodzi nam się takie pytanie: dlaczego mamy się modlić? Dlaczego to jest takie ważne, żebyśmy modlili się nie tylko od czasu do czasu, ale jako wspólnota byśmy się modlili nieustannie? Jezus powiedział: „nieustannie się módlcie, niech cała wspólnota trwa na modlitwie”. To dlaczego mamy się modlić? Bo Jezus się modli. Kiedy przychodzicie do tego kościoła na swój „dyżur adoracyjny”, czy po prostu spontanicznie przyjdziecie tutaj, by się pomodlić do Jezusa w Najświętszym Sakramencie, to pomyślcie najpierw, że nie tylko my się modlimy, ale wtedy i nieustannie: w dzień i noc, w tej kaplicy Jezus modli się za nas. Chce zanosić wszystkie nasze prośby i sprawy do swojego Ojca. Chce wysławiać Ojca razem z nami. Chce nam przypominać, że tylko dzięki Jego pośrednictwu cokolwiek możemy zrobić. „Beze Mnie nic nie możecie uczynić”. Nawet nam, ludziom wierzącym, którzy mówimy: „Panie, Panie”, ciągle wyznajemy wiarę, że Bóg wszystko może, czasem zdarza się zapomnieć, że w to wierzymy. Zachowujemy się tak, jakby tak naprawdę wszystko zależało od nas, a przecież nic od nas nie zależy – mówił abp Andrzej Przybylski. Metropolita przypomniał także, że Jezus wielokrotnie zaprosił swoich uczniów do modlitwy. Tak było np. w Ogrójcu. – Wtedy uczniowie zasnęli. Była noc, oni byli zmęczeni. Wtedy Jezus, budząc ich, powiedział: „Ani jednej godziny nie mogliście czuwać ze mną. Ani jednej godziny”. Czasem się tłumaczymy Bogu, że nie mamy czasu. Ale zobaczcie: ani jednej godziny dla Boga Wszechmogącego nie potrafilibyśmy znaleźć. On nie chce od nas całego czasu. On chce od każdej i każdego z nas jakiś fragment naszego życia – zauważył. – „Przyjdźcie do Mnie wszyscy” mówi dzisiaj Jezus w Ewangelii do nas tu w Pszczynie. Chcę każdej i każdemu z was podziękować za tę gotowość przychodzenia na wieczystą modlitwę dzień i noc, że potraficie znaleźć godzinę dla Pana Jezusa. W tej krótkiej Ewangelii jest też odpowiedź, dlaczego tak ważna jest ta modlitwa. Najpierw dlatego, że Jezus też się modli. Jeśli Go kochamy, to nie chcemy Go zostawić samego na tej modlitwie. Nie chcemy, żeby nam kiedyś powiedział, nam zagonionym: „O tyle rzeczy troszczyliście się, tyle spraw i tyle osób było dla was tak ważne, a ja Pan Bóg zostałem sam. A dla mnie nie mieliście ani jednej godziny”. Jest też coś najważniejszego dla nas: Jezus nam daje taką obietnicę, że jak my spragnieni, obciążeni przyjdziemy do Niego, to On nas pokrzepi, to On nam przywróci siły, to On nas uzdrowi, to On nam pomoże i podpowie, jak mamy żyć – dodał. Abp Przybylski zachęcił zebranych, by swoje troski powierzali Jezusowi. Zaznaczył, że takie działanie nie ma oznaczać np. konsultacji z lekarzami. Celem jest zyskanie duchowego umocnienia przy Chrystusie. – Bo kiedy adorujesz Jezusa, dołączasz do Jego modlitwy. A kiedy złączysz się z tą modlitwą Jezusa, to On na swoje ramiona, na swoje jarzmo bierze wszystkie twoje ciężary, żeby ci było lżej. Mamy przecież takie doświadczenie: najpierw człowiekowi tak trochę się nie chce modlić, nie chce się iść do kościoła. Trudno iść na tę godzinę adoracji, zwłaszcza nocą. Ale pewnie wielu z was ma takie doświadczenie, że kiedy człowiek przekreślił siebie, kiedy wytrwa przed Jezusem, wychodzi jak na skrzydłach, odzyskuje siły, ma nową moc. I niech to się tutaj dzieje w kaplicy w wieczystej adoracji. Pewnie mamy wiele intencji. Każda z tych intencji, którą będziemy zanosić na tej modlitwie, będzie ważna i usłyszana przez Jezusa. Ale chciałbym wam dzisiaj zadać i bardzo was o to poprosić, byście adorując i podejmując adorację we własnym imieniu i całej wspólnocie, zawsze modlili się tutaj o jedność – prosił metropolita. – Uważam, że to jest dla dzisiejszego świata to jest ratunek: spotkać się z Jezusem Eucharystycznym i w milczeniu słuchać tego, co dla nas mówi – zauważa ks. Damian Gatnar. – W poprzedniej parafii, w której byłem, dążyłem do tego, żeby powołać kaplicę całodziennej adoracji Najświętszego Sakramentu. Początkowo ludzie pytali o sens tej inicjatywy, ale z czasem ci najbardziej sceptyczni, byli pierwsi, którzy klęczeli przed Najświętszym Sakramentem. Myślę, że świat tego dzisiaj potrzebuje, nawet jeżeli tego nie potrafi wyartykułować słownie, to we wnętrzu to gdzieś jest w nas. I potrzebujemy też teraz takiej odwagi, żeby umieć się do tego pięknie przyznać, że kocham Jezusa, chcę być z Jezusem, chcę Go słuchać i chcę się dać prowadzić przez Niego – dodaje. – Przygotowując się do rozpoczęcia wieczystej adoracji, korzystaliśmy ze wsparcia Fundacji „Adoremus Te Christe”. Od nich usłyszałem, że podejmujący adorację stają się strażnikami Eucharystii, a miejsce, gdzie jest adorowany Pan Jezus, staje się taką latarnią morską dla całej okolicy. Ten impuls widać potem w statystykach. Proboszczowie miejsc, w których są takie kaplice wieczystych adoracji, wskazują na różnorodne efekty: przemianę ludzi, rozkwit wspólnot, czy nawet spadek przestępczości w okolicy – mówi Szymon Filipczuk, jeden z inicjatorów wieczystej adoracji w Pszczynie. – Wcześniej razem z grupą osób podróżowaliśmy po kościołach, w których trwała wieczysta adoracja. To zrodziło w nas pragnienie posiadania Pana Jezusa w takim bezpośrednim dostępie – dodaje. Obecnie do grupy na dyżurach wpisanych jest prawie 300 osób. – Korzystamy z modelu, który zakłada, że dążymy do tego, by każda godzina miała przypisanych dwoje lub troje adorujących, żeby Pan Jezus w żadnej godzinie, w ciągu całego dnia i nocy, nie był sam. Do zagospodarowania jest więc 168 godzin w każdym tygodniu – tłumaczy Szymon Filipczuk. – Są tacy, którzy chwalą dzieło, mówią, że będą adorować, ale nie chcą się zapisać. Staramy się rozwiewać wątpliwości. Po pierwsze, że wieczysta adoracja umożliwia tylko wieczysty zapis do udziału. Absolutnie nie! Można zapisać się na jakiś określony czas: na miesiąc, rok, pół roku. Najczęściej ludzie się nie wypisują z takich adoracji, bo ciężko zrezygnować z czegoś, co jest dla nas dobre – dodaje. – Druga wątpliwość: czy mogę się rozchorować albo wyjechać na urlop? Oczywiście! Wystarczy wtedy dać znać koordynatorowi, a on znajdzie zastępstwo. Warto zauważyć, że całodzienna adoracja rozpoczęła się w parafii Wszystkich Świętych w uroczystość Zwiastowania Pańskiego. – Arcybiskup wyznaczył tę naszą inaugurację we wspomnienie Matki Boskiej Loretańskiej. A sto lat temu 10 grudnia 1925 Matka Boża objawiła się siostrze Łucji. Wtedy dowiedzieliśmy się o ratunku dla świata w Jej Niepokalanym Sercu, Pan Jezus ustanowił pierwsze soboty, których wspólne sprawowanie w parafii też zawdzięczamy księdzu proboszczowi. To jest taka klamra spinająca początek z końcem – dodaje Sz. Filipczuk. – Ta kaplica jest także darem naszej wspólnoty dla Kościoła z okazji siedemsetlecia naszej parafii – matki okolicznych kościołów – podkreśla proboszcz. map /katowice.gosc.pl
10-12-2025
Uroczystość wręczenia wyróżnienia odbyła się w Zespole Szkolno-Przedszkolnym w Pawłowicach.
Biskup Marek Szkudło, biskup pomocniczy archidiecezji katowickiej otrzymał tytuł Honorowego Profesora Szkoły Zespołu Szkolno-Przedszkolnego w Pawłowicach. Uroczyste wręczenie wyróżnień odbyło się w miejscowej placówce 9 grudnia, a spotkanie było połączone ze szkolną uroczystością z okazji zbliżających się świąt Bożego Narodzenia. Z tej okazji uczniowie uczniowie wraz ze swoimi nauczycielami  przygotowali spektakl o narodzinach Chrystusa. Występ pełen symboli i muzyki w wykonaniu chór szkolnego wprowadził wszystkich gości i społeczność szkolną w tematykę nadchodzących świąt. Bp Szkudło w słowie skierowanym do obecnych na gali zaakcentował znaczenie życiowej misji, wytrwałości oraz gotowości do odkrywania własnych talentów. Wskazywał też na potrzebę wzajemnej obecności i umiejętności dostrzegania dobra w codzienności. Wraz z bp. Markiem wyjątkowe wyróżnienie odebrał artysta Czesław Mozil - piosenkarz, kompozytor i aktor dubbingowy, wspierający talenty dzieci z niepełnosprawnościami, który zachęcił młodzież do odwagi, ciężkiej pracy oraz pielęgnowania wzajemnego szacunku. Podkreślił też, jak duże znaczenie w jego życiu mieli rodzice i nauczyciele. Wójt Gminy Pawłowice Joanna Śmieja podkreśliła, że inicjatywa pawłowickiej szkoły jest pięknym i potrzebnym przykładem pielęgnowania wartości przekazywanych młodym pokoleniom. Dyrektor placówki Olga Płonka wskazała, że fundamentem wspólnoty szkolnej są uznajemy szacunek i okazywane sobie wsparcie, a pomimo różnić ludzie nadal są sobie nazwa zjem potrzebni. fot. UG Pawłowice tn /katowice.gosc.pl
09-12-2025
Wręczenie nagrody odbyło się w kościele Mariackim w Katowicach.
Rokrocznie wręczenie Nagrody im. bł. ks. Emila Szramka odbywa się w uroczystość Niepokalanego Poczęcia NMP 8 grudnia, która jest jednocześnie w kościele Mariackim w Katowicach przeżywana jako parafialny odpust. W tym roku uroczystościom przewodniczył i homilię wygłosił abp Andrzej Przybylski, metropolita katowicki. W słowie skierowanym do wiernych kaznodzieja wskazał, że niepokalane poczęcie Maryi jest przewidziany zamysłem Boga dokonanym po to, aby przez Dziewicę z Nazaretu narodził się Odkupiciel wszystkich ludzi i całego świata. - Tak jak wtedy w raju, kiedy Bóg przygotowywał człowiekowi ogród Eden, tak kiedy miał przyjść na świat Jezus Chrystus, Bóg Ojciec postanowił Mu przygotować najlepsze warunki do tego, by mógł przyjść, by mógł się narodzić. I właśnie po to wybrał spośród wielu kobiet Maryję na Matkę Syna Bożego. Dał Jej taki przywilej, żeby w Niej jedynej z ludzi nie było  skazy grzechu, nie było tego brudu. Bóg przygotował jak najlepsze i jak najgodniejsze przyjście swojemu Synowi - zaznaczył abp Andrzej. Metropolita kontynuując swoje rozważania powiedział, że współczesny człowiek również powinien być gotowy do tego, aby przygotowywać Bogu szczególne miejsce w swoim życiu - Myślę, że Pan Bóg bardzo lubi, kiedy przygotowujemy Mu piękne budowle, pięknie zdobione warunki Jego obecności. Ale tak naprawdę najważniejszym mieszkaniem dla Boga i dla Jego Syna jest serce człowieka, jest życie człowieka - powiedział. - My też, choć jesteśmy pokalani, choć nie nosimy w sobie tego nadzwyczajnego przywileju Boga, to za Twoją Maryjo przyczyną możemy się upodobnić, iść tą drogą. Możemy się też przygotowywać na to, żeby być godnym mieszkaniem dla Jezusa. Bo Jezus również - na tej Mszy Świętej - każdego dnia chce przychodzić nie tylko do mieszkania w sercu Maryi, ale w sercu każdego z nas. Choć te nasze mieszkania są pokalane, choć te nasze mieszkania są grzeszne, to właśnie przywołujemy dzisiaj pomocy Niepokalanej, by za jej przyczyną Bóg pomógł nam wejść pomimo grzechów i zjednoczyć się z Nim - nauczał hierarcha. W uroczystej odpustowej Eucharystii uczestniczyli parafianie, członkowie wspólnoty anglojęzycznej działającej przy parafii, członkowie Zakonu Rycerskiego Grobu Bożego w Jerozolimie oraz licznie przybyli duszpasterze. Przedstawicieli miejscowej Rady Parafialnej ofiarowywały również abp. Andrzejowi kopię chusty z Manoppello, która czczona jest w ich świątyni od 2015 roku. Na zakończenie Mszy św. metropolita katowicki wręczył tegoroczną Nagrodę im. bł. ks. Emila Szramka Wspólnocie Dobrego Pasterza. Okolicznościową laudację wygłosił ks. Stanisław Puchała, członek kapituły nagrody. - Wspólnota Dobrego Pasterza to wspólnota osób, których pasją jest pomoc ludziom w trudnej sytuacji życiowej, szczególnie w kryzysie szeroko rozumianego ubóstwa, bezdomności i uzależnienia, a także ich rodzinom. To wspólnota osób, które same doświadczyły Bożej miłości i uzdrowienia w różnych sferach swojego życia, a to stało się dla nich inspiracją do podjęcia i zrealizowania wyzwania, jakie niesie ze sobą Ewangelia. Życie we wspólnocie, dzielenie się z osobami, których sytuacja głośno woła o nadzieję oraz głoszenie Ewangelii są próbą odpowiedzi na tę miłość. Na co dzień wspólnota pochyla się nad człowiekiem w jego najbardziej kruchym wymiarze. W miejsce obojętności wnosi czułość, w miejsce wykluczenia - obecność. A tam, gdzie pojawia się rozpacz, niesie nadzieję - mówił. - Wspólnota Dobrego Pasterza podejmuje takie inicjatywy jak „Zupa w Kato”, która jest przestrzenią do spotkania osób bezdomnych i ubogich w ich środowisku na ulicach Katowic. W tym przedsięwzięciu nie tyle chodzi o nakarmienie głodnych ludzi, co pozornie jest istotą "Zupy w Kato", chodzi bardziej o spotkanie z drugim człowiekiem, często tracącym wszystko - zaznaczył ks. Puchała. Głos zabrał również obecny na uroczystości Jarosław Makowski, wiceprezydent Katowic. - Kapituła nagrody, która w swojej mądrości przyznała nagrodę Wspólnocie Dobrego Pasterza, de facto przyznała nagrodę świadkom - świadkom wiary, miłości, nadziei i czułości - przyznał. - Papież Franciszek przyrównał Kościół do szpitala polowego. Szpital polowy działa tak, że nie pyta, czy ktoś wierzy, czy nie wierzy, czy ma takie, czy inne przekonania polityczne, czy ma takie, czy inne przekonania światopoglądowe, czy jest bogaty, czy jest biedny. W szpitalu polowym przyjmuje się każdego, bo ten szpital jest po to, żeby nieść pomoc. I tak zgodnie z przesłaniem Ewangelii i papieża Franciszka właśnie ma działać Kościół. Bo takiego Kościoła, Kościoła świadectwa potrzebujemy - mówił J. Makowski. Na zakończenie w imieniu członków nagrodzonej wspólnoty dziękował o. Andrzej Kordek OMI, asystent kościelny wspólnoty. - Wyrażam swoją wdzięczność w imieniu moim i całej  wspólnoty Kapitule za to, że zauważyła i doceniła naszą działalność, która trwa już tutaj w Katowicach ponad 30 lat. Ta nagroda, którą otrzymaliśmy, myślę, że będzie takim dodatkowym motywem, aby jeszcze ściślej, jeszcze goręcej wychodzić na ulice, nieść nadzieję. Ale ta nagroda jest również podziękowaniem wszystkim tym, którzy przez 30 lat otrzymali pomoc dzięki wspólnocie - mówił. - Wielu jest takich, którzy wyszli ze swoich nałogów. Dostali nadzieję wbrew nadziei, że można zwyciężyć swoje nałogi, że można pokonać swoje słabości. Każdy z nas to potrafi, tylko trzeba umieć dać nadzieję - zakończył duchowny. Galeria zdjęć tn /katowice.gosc.pl

Podcast

Liturgia

Intencje na dziś

14
Grudzień niedziela
Godz. 07:30 Do Miłosierdzia Bożego z podziękowaniem za odebrane łaski, z prośbą o dalsze Błogosławieństwo Boże, opiekę Matki Bożej na każdy dzień i zdrowie dla Henryka w 70. rocznicę urodzin oraz w intencji całej rodziny. (TD)
Godz. 09:30 W intencji Reginy z okazji urodzin, z podziękowaniem za dar życia i otrzymane łaski, z prośbą o zdrowie, Boże błogosławieństwo, dary Ducha Świętego i opiekę Matki Bożej.  
Godz. 11:30 W intencji Emilii Musioł z okazji 18. rocznicy urodzin, z podziękowaniem za otrzymane łaski i prośbą o Boże błogosławieństwo, zdrowie, dary Ducha Świętego i wszelkie łaski potrzebne w dorosłym życiu. 
Godz. 17:30 Za + męża Stanisława w 8. rocznicę śmierci, ++ teściów, rodziców i rodzeństwo. 
Godz. 19:00 Za + matkę Honoratę Łażewską w 21. rocznicę śmierci oraz + ojca Nikodema Łażewskiego. 
15
Grudzień poniedziałek
Godz. 06:30 Za + matkę Mariannę, + matkę chrzestną Władysławę w kolejna rocznicę śmierci i dusze w czyśćcu cierpiące.  
Godz. 08:00 1. Za ++ rodziców Feliksa i Mariannę Smakowskich i dusze w czyśćcu cierpiące. 
Godz. 08:00 2. Za + Weronikę Trześniowską (od córki)
Godz. 10:00 Pogrzeb: + Stanisław Hudziec (cmentarz komunalny)
Godz. 18:00 1. W intencji członków wspólnoty Pokolenia Jana Pawła II oraz w intencji Jadwigi z okazji 64. rocznicy urodzin, Andrzeja z okazji 50. rocznicy urodzin, Beaty z okazji 49. rocznicy urodzin i Agnieszki z okazji 49. rocznicy urodzin. 
Godz. 18:00 2. Za + Edwarda Kocon (od sąsiadów z osiedla Księcia Władysława 6e)
16
Grudzień wtorek
Godz. 06:30 Za + Kazimierza Bralińskiego w 4. rocznicę śmierci. 
Godz. 08:00 W intencji Tomasza z okazji urodzin, z podziękowaniem za otrzymane łaski i prośbą o Boże błogosławieństwo , zdrowie, dary Ducha Świętego i opiekę Matki Bożej dla Solenizanta i całej rodziny. 
Godz. 18:00 1. Za +  Łucję Michalską w 1. rocznicę śmierci. 
Godz. 18:00 2. Za ++ rodziców Annę i Franciszka Lotko w kolejną rocznicę śmierci, ++ teściów Annę i Bolesława Uniszewskich, ++ dziadków z obu stron i dusze w czyśćcu cierpiące.
17
Grudzień środa
Godz. 06:30 Za + Mariusza Pociecha we wspomnienie urodzin (od rodziców)
Godz. 08:00 1. Za ++ rodziców Otylię i Władysława Łomozik oraz ++ rodziców Marię i Wiktora Miodońskich. 
Godz. 08:00 2. Za + żonę Zofię Stelmach oraz ++ z rodziny. 
Godz. 18:00 Za + Henryka Kozik w  3. rocznicę śmierci, ++ rodziców i teściów oraz ++ z rodziny Kozik, Gliklich i Wziętek. 
18
Grudzień czwartek
Godz. 06:30 Za + Roberta Kruk w 1. rocznicę śmierci. 
Godz. 08:00 W intencji Stefanii z okazji urodzin, z podziękowaniem za otrzymane łaski i prośbą o Boże błogosławieństwo, zdrowie, dary Ducha Świętego i opiekę Matki Bożej dla Solenizantki i całej rodziny. 
Godz. 18:00 1. Za + Eugeniusza Gembalczyk we wspomnienie urodzin. 
Godz. 18:00 2. Za + męża Jerzego Jarczyk w 4. rocznicę śmierci, ++ rodziców i teściów. 
19
Grudzień piątek
Godz. 06:30 1. W intencji Papieża Leona XIV, obecnego wśród nas ks. arcybiskupa Andrzeja Przybylskiego, wszystkich biskupów świata, kapłanów oraz o nowe powołania kapłańskie zakonne i misyjne.
Godz. 06:30 2. Za wszystkich wiernych Kościoła o dobre przeżycie świąt Bożego Narodzenia. 
Godz. 08:00 Za naszą Ojczyznę i w intencji czcicieli Bożego Miłosierdzia. 
Godz. 18:00 1. Za + matkę Waleskę w rocznicę śmierci i ++ rodzeństwo.
Godz. 18:00 2. Za + Ignacego Świdzikowskiego w 3. rocznicę śmierci.
20
Grudzień sobota
Godz. 06:30 Za + żonę i matkę Mariannę  Smoczek w 4. rocznicę śmierci.
Godz. 08:00 1. Za + męża  Krzysztofa Milczewskiego w 10. rocznicę śmierci oraz ++ pokrewieństwo. 
Godz. 08:00 2. Za + + siostrę Helenę Kuciel w 3. rocznicę śmierci, ++ rodziców Michała i Janinę oraz ++ braci i siostry i ++ z rodziny. 
Godz. 18:00 1. Za + Józefa Waliczek i ++ z rodziny. 
Godz. 18:00 2. Za + Edmunda Błaszczyk w 2. rocznicę śmierci.
21
Grudzień niedziela
Godz. 07:30 Za + Mariusza Pociecha we wspomnienie urodzin oraz + Agnieszkę Szot. 
Godz. 09:30 W intencji Roberta z okazji 37. rocznicy urodzin, z podziękowaniem za otrzymane łaski i prośbą o Boże błogosławieństwo, zdrowie i opiekę Matki Bożej dla Solenizanta i całej rodziny. 
Godz. 11:30 W intencji Ryszarda Tamioła z okazji 80. rocznicy urodzin, z podziękowaniem za otrzymane łaski i prośbą o Boże błogosławieństwo, zdrowie i opiekę Matki Bożej dla Jubilata i całej rodziny. (TD)
Godz. 17:30 Za + męża Edwarda Olchawę w 2. rocznicę śmierci oraz ++ teściów Franciszkę i Jana Olchawę
Godz. 19:00 Za ++ Henrykę i Józefa Zelek w 25. i 5. rocznicę śmierci, ++ z rodziny Zelek, Gmyr, Jurczyk i Orłowski oraz dusze w czyśćcu cierpiące.

Aktualności Parafialne

Zasady przetwarzania danych

Dotyczące danych z formularza wysyłanych ze strony.

Dane z powyższego formularza będą przetwarzane przez naszą firmę jedynie w celu odpowiedzi na kontakt w okresie niezbędnym na procedowanie przekazanej sprawy. Podanie danych jest dobrowolne, ale niezbędne do przetworzenia zapytania. Każda osoba posiada prawo dostępu do swoich danych, ich sprostowania i usunięcia oraz prawo do wniesienia sprzeciwu wobec niewłaściwego przetwarzania. W przypadku niezgodnego z prawem przetwarzania każdy posiada prawo do wniesienia skargi do organu nadzorczego. Administratorem danych osobowych jest Parafia Rzymskokatolicka świętego Stanisława, biskupa i męczennika w Żorach, siedziba: 44-240 Żory, ul. Boryńska 45.